Zdrowa komunikacja
27 Paź 2006, 13:57 Wioletta Reluga
Tagi komunikacja zarządzanie osobowość talent relacje
Dla każdego myślę jakość relacji z innymi ludźmi jest sprawą bardzo
ważną. W domu, w pracy, w urzędach, w kinie, na każdym kroku spotykamy się z
różnymi reakcjami bliźnich na nasze zachowania i czasem czujemy się
niezrozumiani, zagubieni i niesprawiedliwie potraktowani. Myślimy sobie: „jak
ona mogła”, „ja myślałam, że on myślał”, „dlaczego on mi to robi”….
Udane życie jest wynikiem stałego doskonalenia umiejętności
postępowania z otoczeniem. O osobach, które skutecznie porozumiewają się z innymi
ludźmi i łatwo nawiązują kontakty mówi się, że mają wrodzony talent. Pisałam już o słuchaniu i słyszeniu. Ludzie, którzy
potrafią słuchać tego, co mówią ich partnerzy i są spójni w tym, co mówią, są
lepiej oceniani, a więc częściej otrzymują pozytywne efekty swoich działań i
zyskując akceptację.
Moim zdaniem najważniejszym – i najpotężniejszym z utrudnień
w komunikacji – jest nasza osobowość. Dopiero zmiana głęboko zakorzenionych
nawyków, przekonań i nastawienia może sprawić, że nabierzemy wprawy w
perfekcyjnym komunikowaniu.
Ważnym elementem jest również nastawienie. Nasza psychika, nastrój, stan
psychofizyczny ma ogromny wpływ na sposób komunikowania się. Doskonale znamy
sytuacje, gdy kiepski humor, 'wstanie lewą nogą' czy przygnębienie powodują
ogólną niechęć jakichkolwiek kontaktów i drażliwość, prowadzącą do konfliktów,
kłótni i nieporozumień. Nastawienie to jednak także sposób "podchodzenia" do innych
ludzi, to jak ich postrzegamy, jakie etykietki im przypinamy.
Uśmiecham się tu szeroko, bo przecież „świat i jego reakcje” są lustrzanym odbiciem naszego nastawienia. Nie wierzycie? Spróbujcie uśmiechnąć się do obcych w autobusie a natychmiast się przekonacie. Co zrobić, by zmienić podejście na bardziej pozytywne. To proste - zacząć od siebie.
Mam propozycję – wypiszcie na kartce jak najwięcej cech opisujących waszą osobę (fizycznych,
charakterologicznych) zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Po prostu opiszcie
się. Teraz popatrzcie krytycznie na ten spis. Czy jest w nim więcej cech
pozytywnych? Jeśli tak to świetnie. To znaczy że lubicie siebie – a to silna
podstawa budowania poczucia własnej wartości, a co za tym idzie, pozytywnych i
twórczych kontaktów z innymi. Jeśli natomiast dominują w waszym opisie
negatywne cechy, należałoby nad tym popracować.
Dlaczego? Bo cierpi na tym nie tylko nasze poczucie wartości, ale przede
wszystkim nasza praca! A także komunikacja z ludźmi . Słowa, których
zaniechamy, które owijamy w bawełnę, słowa, które ranią czy skłócają ludzi nie
znikają. Tkwią cały czas w nas, napędzając poczucie niezadowolenia
z samych siebie, frustracji, leku. A lęk prowadzi do kolejnych zaniechań komunikacyjnych
i... mamy błędne koło.
Dlatego apeluję do wszystkich (i do siebie :-)) zajrzyjcie w siebie, zastanówcie się co was ogranicza, czego się boicie, jakimi
przekonaniami się kierujecie. Wiedząc to, możecie eliminować lęki i
złe nawyki, poprawiając tym samym komunikację. Raz przełamana bariera zatrzyma
błędne koło i dalej będzie już łatwiej. Stańcie na chwilę przed lustrem i
zobaczcie siebie po drugiej stronie – tak jak widzi was świat zewnętrzny. Im
piękniejszą twarz mu pokażecie, tym bardziej się do was będzie uśmiechał!
27 Paź 2006, 13:57 Wioletta Reluga
Tagi komunikacja zarządzanie osobowość talent relacje
Ocena: 0,00
Liczba ocen: 0,00
Dodaj komentarz Komentarze czytelników
3 komentarze [obserwuj nowe]
Michał Faber @ 2006-11-05 00:15:21
czy w ogóle zmiana osobowości jest możliwa? w jakim wieku? w dowolnym?
można chcieć, ale czy można siebie samego zmienić? postawa i pozytywne myślenie można zaszczepić, ale zmiana osobowości?
tu oczywiście wracamy do tematu trudnych, ale potrzebnych indywidualistów
Wioletta Reluga @ 2006-11-06 12:57:39
kiedyś rozmawiałam na ten temat z szefową dużej firmy informatycznej, która powiedziała (i słusznie zresztą), że to długi nieopłacalny proces, za duża inwestycja jeżeli chodzi o tzw. "szarych" pracowników..... zatrudnia nowych , lepiej wykwalifikowanych i już.
ale gdy mówimy o kadrze zarządzającej czy o szefach firm to praca nad sobą jest praktycznie konieczna. wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć. moim zdaniem można ją (osobowość) po prostu dopracować :-). trzeba mieć tylko dobrą, sprawdzoną metodę. właśnie testuję na sobie metodę, którą proponuje nasza firma.....czasem jest ciężko ale rezultaty to dla mnie skok kwantowy w rozwoju. myślę, że wszystko jest możliwe i warto próbować :-)
Grzegorz Szymczyk @ 2007-06-07 17:43:46
Zgadzam się z Panią Wiolettą, że naszą osobowość możemy "dopracować" wprowadzić jakieś "kosmetyczne" zmiany w naszym zachowaniu, ale nie da się tego uczynić w 100%. Oczywiście nie zwalnia nas to pod żadnym pozorem z pracy nad samym sobą...
Dodaj komentarz
Najnowsze komentarze do posta