Inżynieria wymagań
18 Sie 2006, 16:55 Wioletta Reluga
Tagi trening szkolenia rozwój intuicja myślenie soft skills inżynieria kadra zarządzająca
Do mojego kajetu gdzie zapisuję i definiuję różne słowa,
które mi się podobają albo są dla mnie nowe, wpisałam ostatnio słowo INŻYNIERIA
w różnych odmianach: sukcesu, finansowa, oprogramowania i wymagań…Zatrzymam się na chwilę przy INŻYNIERII WYMAGAŃ w kontekście szkoleń, treningów przeznaczonych dla kadry zarządzającej.
Sama często się zastanawiam dlaczego jedne szkolenia kwalifikujemy jako skuteczne a inne nie. Co takiego musi był spełnione wręcz zagwarantowane, by proces nauczenia się czegoś lub zmiany siebie w czymś był skuteczny na 100%, to znaczy przełożył się na fakt i konkret dla nas.
W szkoleniach dla menedżerów obowiązują pewne zasady, które warto sobie uświadomić pod kątem „rozliczania” skuteczności szkoleń. Tak na gorąco przychodzi mi do głowy kilka luźnych wniosków:
po pierwsze – szkolenia są dla chętnych, ktoś musi być sam zainteresowany zmienianiem siebie,
po drugie - relacje z prowadzącym trenerem należą do tych długoterminowych – ważne jest pełne zaufanie, wtedy szkolenie będzie efektywne i lepiej ukierunkowane na realizację celu,
po trzecie - trener pracuje dla Klienta – dobro Klienta jest najważniejsze, trenerzy mają za zadanie pomóc mu w osiągnięciu celu, który sobie postawił,
po czwarte – ja osobiście stawiam na szkolenia z naciskiem na soft skills, bo moim zdaniem twarde (hard skills) sprawy biznesowe - prace nad organizacją, strategią, praktykami czy mapami drogowymi - są łatwiejsze do nauczenia. Natomiast czynniki miękkie (to m.in.: intuicja, wywieranie pozytywnego wpływu na ludzi z otoczenia, oryginalność myślenia, wewnętrzna motywacja) trzeba stale ulepszać, szlifować,
po piąte - praca trenerów musi przynosić wymierne rezultaty
to znaczy cele treningu muszą dać się mierzyć korzyściami biznesowymi i być przeprowadzane
zgodnie z potrzebami biznesu, opartymi na pracy, jaka de facto leży na biurku,
po szóste trenerzy mają być skuteczni a nie mili – dla mnie osobiście najlepsze sesje treningowe są jednocześnie stymulujące i wyczerpujące.
Może wystarczy....Podyskutujmy. Co jeszcze dołożylibyście do
tego? Jak Wy oceniacie skuteczność szkoleń, które przechodzicie?
Jeszcze coś mi się przypomniało. Zawsze powtarzam Klientom kiedy mówią, że oni mają swoich wewnętrznych trenerów, że warto od czasu do czasu współpracować z kimś z zewnątrz. Inna optyka, inny punkt widzenia szybciej pozwala się rozwijać. Czasem nawet wyhaczyć to czego będąc wewnątrz firmy nie widać.
Oki, koniec z mojej strony …ciekawa jestem Waszych opinii na ten temat.
18 Sie 2006, 16:55 Wioletta Reluga
Tagi trening szkolenia rozwój intuicja myślenie soft skills inżynieria kadra zarządzająca
Ocena: 2,00
Liczba ocen: 1,00
Dodaj komentarz Komentarze czytelników
0 komentarzy [obserwuj nowe]
Brak komentarzy.
Najnowsze komentarze do posta