Zasada wzajemności
22 Lis 2007, 12:32 Wioletta Reluga
Tagi biznes relacje kapitał społeczny zaufanie fukuyama
Za sprawą pewnej konferencji popadłam w lekką zadumę. Ogólne wnioski z badań, na które powoływała się większa część prelegentów przypomniały mi mądrą radę Kubusia Puchatka, że nie można tkwić uparcie w swoim kącie Lasu, czekając, aż inni do nas przyjdą, czasem trzeba pójść do nich. Głośno dumam - czy naprawdę- uczciwość, lojalność, prawdomówność, które składają się na zaufanie to dla "nas" za wysoka poprzeczka?
Sartre mawiał, że konfrontacja (jako jeden z „elementów” obcowania z ludźmi) jest podstawą autentycznych ludzkich relacji. Widząc innych widzimy siebie, a możliwość przyglądania się swoim reakcjom i interakcjom sprawia, że docieramy do istoty prawdziwego/satysfakcjonującego obie strony kontaktu.
A może chodzi o tzw. święty spokój......??? Pożyjemy, zobaczymy ....
P.s
Załączam:
1. Skrót prasowy z wystąpienia Prof. Fukuyamy
2. Wywiad z T. Lisem
http://www1.cozpolska.pl/19lis/index.htm
Pozdrawiam czytających :-)
22 Lis 2007, 12:32 Wioletta Reluga
Tagi biznes relacje kapitał społeczny zaufanie fukuyama
Ocena: 0,00
Liczba ocen: 0,00
Dodaj komentarz Komentarze czytelników
1 komentarz [obserwuj nowe]
Wojciech Wójcik @ 2007-11-25 12:54:39
Witaj
Odniosę się do przymiotów naszej osobowości, które opisałaś. Niestety z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że są wysoko postawione. Dziś liczy się tylko przebojowość, bezkompromisowe wejścia i kasa, kasa, kasa. Niedawno, gdy użyłem zwrotu uczciwość i prawdomówność, sprawiłem, iż obecni potraktowali mnie jak zabytek. Czyli relikt przeszłości.
Jednym słowem przymioty, które mnie wpajano dziś się zdewaluowały. Prawdę mówiąc przeszkadza mi to w normalnych relacjach z ludźmi. Świadomość tego ogranicza moje zaufanie. Cóż może to tylko maja subiektywna ocena.
Pozdrawiam
Wojciech
Najnowsze komentarze do posta